Temat: czy instruktor w bibliotece to kierowcze stanowisko

chciałbym wiedzieć czy instruktor d/s sieci w bibliotece może być zaliczony do stanowisk kierowniczych.
w wymaganiach konkursowych zaznaczono, że kierownik musi kierować zespołem ludzkim. Czy wobec tego wykonywana przeze mnie praca instruktora ( pomoc merytoryczna ) może byc traktowana jako kierownicze stanowisko.
Bardzo proszę o odpowiedź.

2

Odp: czy instruktor w bibliotece to kierowcze stanowisko

Witam

- instruktor w myśl przepisów nie jest stanowiskiem kierowniczym, ale trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie czy:
- instruktorowi podlegają pracownicy - nie mówimy o nadzorze merytorycznym - tylko czy  w regulaminie organizacyjnym jest zawarte, że instruktorowi podlegają pracownicy danej jednostki w kontekście zależności służbowej - tzn. np - dyrektor - instruktor - i dalej równolegle - wypożyczalnia główna, wypożyczalnia dla dzieci, filia nr... itp
w tym wypadku możemy mówić o zależności i o funkcji kierowniczej
- drugi przypadek - dział instrukcyjny składa się np z 3 osób i jedna z nich ma za zadanie dbać o sprawne funkcjonowanie działu - podział obowiązków, przydział zadań itp
wtedy tez występuje zależność i tez to jest funkcja kierownicza, ale dla pelnego efektu powinna wpisana w regulaminie organizacyjnym

jeśli natomiast jest jeden instruktor, którego rola jest nadzór merytoryczny nad placówkami, nawet w bibliotece w której pracuje to nie widzę przesłanek do funkcji kierowniczej. za to pracodawca ma możliwość wprowadzeniu dodatku specjalnego właśnie m.in za zwiększona ilość obowiązków i odpowiedzialność za nadzór nad siecią biblioteczna

3

Odp: czy instruktor w bibliotece to kierowcze stanowisko

lukzal napisał/a:

za to pracodawca ma możliwość wprowadzeniu dodatku specjalnego właśnie m.in za zwiększona ilość obowiązków i odpowiedzialność za nadzór nad siecią biblioteczna

Ma też możliwość zlikwidowania stanowiska instruktora i nakazania pełnienia nadzoru merytorycznego bez tego stanowiska, również bez dodatku specjalnego. Nie wiem na jakiej podstawie, ale w jednej z bibliotek wojewódzkich to właśnie uczyniono, wypowiedziano nie tylko dodatki funkcyjne, także stanowiska instruktorów, pozostawiając wymóg pełnienia nadzoru i prowadzenia szkoleń. Możliwości zatem jest znacznie więcej, skoro tak postąpiono.

4

Odp: czy instruktor w bibliotece to kierowcze stanowisko

Po uwolnieniu naszego zawodu ( min. Gowin) do pracy są coraz częściej przyjmowani ludzie bez żadnego przygotowania. Dlatego rola i funkcja instruktora zawodu jest niezbędna. Nie jest to łatwy kawałek  bibliotekarskiego chleba, bo i fachowość , doświadczenie,  osobowość, dar przekonywania i odporność na trudy wyjazdów w teren, nie każdego nawet z kilkuletnim stażem pracy mogą przekonać do wykonywania tej pracy. Nie wspomnę tu o organizacji szkoleń....a wiadomo... jeszcze się taki nie narodził, żeby wszystkim dogodził, a więc krytykowanie ( konstruktywne ?) albo raczej krytykanctwo jest na porządku dziennym. Jeśli pozbawi się instruktora statusu funkcji, to ktoś... najpewniej dyrektor /kierownik  powinien organizować tą pracę, która dotychczas była inicjowana przez instruktora.
sad

5

Odp: czy instruktor w bibliotece to kierowcze stanowisko

Roza napisał/a:

Jeśli pozbawi się instruktora statusu funkcji, to ktoś... najpewniej dyrektor /kierownik  powinien organizować tą pracę, która dotychczas była inicjowana przez instruktora.

Statusu funkcji? W podanym wyżej przykładzie nie tylko funkcji pozbawiono, w ogóle stanowiska – instruktor zniknął z wykazu stanowisk. I zarazem utrzymano w mocy obowiązek wykonywania tej samej pracy przez te same osoby. Bez dodatku takiego czy siakiego.

Nie chcę tutaj wdawać się w szczegóły, zainteresowani z pewnością dotrą do właściwych informacji. Chciałem tylko pokazać, że możliwości jest znacznie więcej, tak właśnie działają rozporządzenia ministerialne, są po prostu… z gumy, można je rozciągnąć w dowolny sposób, a o sposobie decyduje pracodawca. Jeśli sposób się nie spodoba, po czyjej stronie racja, zdecyduje sąd. No, przecież nie związki zawodowe, nie stowarzyszenia i nie kodeks etyki, prawda?