1

Temat: Zatrudnianie członków rodziny przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki.

Chciałabym poruszyć delikatny temat zatrudniania przez Dyrektora Biblioteki członków swojej rodziny. Czy jest to etyczne? Czy Dyrektorowi przed emeryturą, który pragnie widzieć córkę na swoim miejscu, jest po drodze rozwój innych pracowników i prezentowanie ich osiągnięć? Jestem bardzo ciekawa waszego zdania na ten temat. Dodam, że w mojej  bibliotece gdy najlepsze spotkanie autorskie wyszło z inicjatywy „nie córki” tylko zwykłej bibliotekarki, która nie opacznie pochwaliła się swoimi zasługami, dostała się ogromna nagana (dziewczyna płakała). A Pani Dyrektor dziękując za przygotowanie wystaw, spotkań bibliotecznych, niby przez pomyłkę wymienia pięciokrotnie nazwisko swojego dziecka, zapominając o innych pracownikach. Czasami z wielką niechęcią wymieni nazwisko innej pracownicy i najlepiej tej starszej, przed emeryturą.
Dziecko twarzą medialną biblioteki, dziecko pisze książki, które wydaje biblioteka, dziecko ma tak dużo pomysłów, gdy tymczasem czterech innych pracowników z wykształceniem wyższym nie robi nic:) A dziecko w nagrodę za swą mądrość wychodzi w godzinach pracy, oczywiście służbowo do fryzjera, kosmetyczki, po sprawunki, a koleżanki te mniej medialne są zmuszane do brania dnia urlopu, gdy potrzebują wyjść 30 minut wcześniej z pracy, gdy mają wizytę u lekarza. To takie maleńkie przykłady, niestety, choć to jest bardzo przykre, ale można byłoby zapisać kilka kart na ten temat.
Jak jest w waszych bibliotekach, czy sadzicie, że rodzic – dziecko to dobry układ dla rozwoju Biblioteki? Ja, choć bardzo lubię swoją pracę, to Dyrektor mama i Dyrektor Córka  to dla mnie za dużo władzy w rękach jednej rodziny, brakuje tylko Dyrektora syna. Jednak w przyszłości bardzo możliwe, że biblioteką, w której pracuję będzie rządziła Święta Trójca sad

2

Odp: Zatrudnianie członków rodziny przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki.

Muszę zaznaczyć, że mam opory przed publikowaniem tego typu wypowiedzi. Po pierwsze trudno te informacje sprawdzić, po drugie umieszczanie podobnych opinii na ogólnopolskim forum jest w zasadzie bezcelowe.
I cóż mielibyśmy Pani poradzić na lokalne koterie, nepotyzm i zwykłą niesprawiedliwość? To się dzieje lub może się dziać wszędzie. Rozwiązania też trzeba szukać lokalnie. Rozumiem frustrację ale obawiam się, że zrozumienie, to wszystko co mogę zaoferować.

Aleksander Radwański
Ossolineum i EBIB

3

Odp: Zatrudnianie członków rodziny przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki.

Tam gdzie ja mieszkam (Peru), nepotyzm jest po prostu zabroniony w instytucjach panstwowach czyli corka nie moze byc podwladna swojej mamy. A jesli by pomimo tego matka przyjelaby ja do pracy a ktos by o tym doniosl to obie by zostaly bez pracy (chyba jest tez kara wiezienia ale nie jestem pewna). Oczywiscie mogloby sie zdarzyc ze ktos wybitny nie moglby pracowac na jakims stanowisko poniewaz szef (jego/jej) bylby czescia jego bliskiej rodziny ale jednak nie jest to tak czeste wiec prawo to dziala calkiem dobrze.

4

Odp: Zatrudnianie członków rodziny przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki.

Dziękuję bardzo za opublikowanie mojej wypowiedzi. Myślę, że trzeba takie kwestie poruszać, choćby po to, aby osoby, które korzystają z takich układów wiedziały, że ich zachowanie jest piętnowane przez społeczeństwo. Panie Administratorze zrozumienie to bardzo wiele, ale możliwość, że osoby, o których mowa (nie myślę tylko o bibliotece, w której ja pracuję) przeczytają opinie innych bibliotekarzy i  osób zainteresowanych tematem bardzo wiele dla mnie znaczy. Jeżeli moje informacje byłyby nieprawdziwe, jeżeli nie ma takich osób to przecież nikomu nie szkodzę... a dyskusja i głośne wyrażanie opinii w tak niewygodnym temacie daje cień nadziei, że może „coś”, „kiedyś” się zmieni. Jeszcze raz bardzo Panu dziękuję i zachęcam wszystkich do wyrażania swoich opinii

5

Odp: Zatrudnianie członków rodziny przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki.

Witam:) No oczywiście że nie jest to etyczne, ale wystarczy spojrzeć co teraz dzieje się w naszej kochanej Polsce. Ciężko jest znależć pracę osobą nawet po skończonych bardzo dobrych studiach, ale nie mających znajomości:/

Ciekawe opinie na forum emerytura, ofe - dyskusje o emeryturach, rentach i innych świadczeniach oraz poradnik kredytowy dla każdego.

6

Odp: Zatrudnianie członków rodziny przez Dyrektora Miejskiej Biblioteki.

Seweryn napisał/a:

Witam:) No oczywiście że nie jest to etyczne, ale wystarczy spojrzeć co teraz dzieje się w naszej kochanej Polsce. Ciężko jest znależć pracę osobą nawet po skończonych bardzo dobrych studiach, ale nie mających znajomości:/

Ludzie, TRUDNO jest powiedzieć, TRUDNO znaleźć! Sumując, TRUDNO jest się pogodzić z tym , że bibliotekarze zapominają, że język polski ma własne słowa, a nie tylko kalki słów angielskich (heavy to say, heavy to find etc.)